Moja przygoda z anime zaczęła się w wieku 6 lat, kiedy to jako przesłodkie dziewczę maniakalnie oglądałam Sailor Moon. Pamiętam jeszcze jak próbowałam rysować Usagi i Lunę. To były moje pierwsze fanarty. Szkoda (a może na szczęście), że nie przetrwały do dzisiaj.
Po fazie na Czarodziejkę z Księżyca było długo, długo nic.
Aż tu nagle w pierwszej klasie gimnazjum (pomieszkiwałam wtedy u babci i niemal nie zdałam z chemii- taka ciekawostka) odkryłam Chobits. Oglądałam je na Hyperze, punkt dwudziesta pierwsza.Kolejną serią obejrzaną w całości było Fullmetal Alchemist. Tu się również zmaniaczyłam. Pisałam nawet fanfiction. Muszę przyznać, że moje historie z tego okresu były często barwniejsze niż fantazja scenarzystów Mody na Sukces.
Wtedy to też poważnie zajęłam się rysowaniem mangi, bo rysować to rysowałam od zawsze.
Och, to naciąganie taty na książki do nauki rysowania. To były czasy...
W moim gimnazjum była nawet grupka dziewczyn interesujących się anime. Z tym, że głównie były nakierowane na puszczane wtedy na Jetixie Naruto. Mnie niestety nigdy nie ciągnęło do Naruciaka. Tak więc dalej wiodłam żywot samotniczki.
W liceum znalazłam przyjaciela o podobnych zainteresowaniach (no dobra, podkochiwałam się w nim). Do dzisiaj nie wiem co mi się dokładnie w nim podobało. Chyba po prostu lubię brunetów w okularach xD
Niestety przez nieodwzajemniona miłość porzuciłam anime.
Po dwóch latach przerwy wróciłam do świata japońskich animacji. I wiecie co? Miałam od cholery zaległości. Dzisiaj z czystym sercem mogę odhaczyć już Hellsinga, Death Note, Mahou Shoujo Magica Madoka, Hetalię, Panty& Stocking, Durararę i uwielbiane przeze mnie Kuroshitsuji (nie żywcie do mnie hejta, nie jestem yaoistką, po prostu uwielbiam epokę wiktoriańską).
Wiem, że wciąż muszę jeszcze dużo nadrobić. Jeśli chcecie to w komentarzach zaproponujcie mi serie, które są warte obejrzenia, bo ja chwilowo nie wiem już co mam oglądać.
Żeby nie było- czytam tez mangi. W większości na Manga Library. Z takich żywych, papierowych miałam w łapkach Drug-On i od niedawna kolekcjonowane przeze mnie Kuroshitsuji (na razie to tylko dwa tomy :<)
Rysować, wciąż rysuję. A to jak mi to wychodzi ocenicie sami. Ale to nie dzisiaj ;)

Hm, widziałaś może Jigoku Shoujo? ;>
OdpowiedzUsuńALUCARD! Mam wszystkie tomy Hellsinga, obejrzałam normalną serię i OVA też. Och, Sebcio. I Edward też. Nie ma to jak się napalać na narysowanych kolesi! <3
Ja po prostu kocham Grella, Williama T. Spearsa... Lubę Kuroshitsuji i również nie jestem yaoistką :P... A oglądałaś kiedyś jakieś anime Hayao Miyazakiego? :3
OdpowiedzUsuń