Od września (czyt. już pięć dni) chodzę do szkoły medycznej. Kierunek: farmacja. Osoba, która całe życie nie rozumiała chemii poszła na farmację. Tak, jestem hardkorem xD
Szkoła bardzo mi się podoba, ale zapieprzać trzeba będzie. Ale dam radę. Jeśli inni dali radę, to czemu ja nie dam rady? :)
Postanowiłam troszkę zmienić formułę bloga (i tak wiem, że nikt nie czyta :<). Mam znajomego, który lubi robić zdjęcia.... :> Tak więc pojawi się troszkę fotek. Tak, moich.
Tak więc ostrzegam. Przygotujcie się na to psychicznie ;D Mówię poważnie.
Dzisiaj krótka notka, wręcz informacyjna, gdyż, ponieważ, mam bardzo malutko czasu. Ale postanowiłam znaleźć chociaż chwilkę by coś dla was napisać i pokazać, że żyję (tzn. na wypadek gdyby ktoś jednak czytał moje wypociny). Tak więc żyję i mam się dobrze. Do zobaczenia niebawem. Trzymać się tam :)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz